Czas biegnie nieubłaganie, za tydzień o tej porze będziemy już w domach wspominali pobyt w Irlandii. Tymczasem w naszą ostatnią niedzielę odbyliśmy wycieczkę do Kinsale – znanego miasteczka w hrabstwie Cork. Zwiedzanie rozpoczęliśmy od wizyty w Forcie Karola, gdzie poznaliśmy kawał historii Irlandii. Fort ten to jedna z najlepiej zachowanych europejskich fortyfikacji z XVII wieku o charakterystycznym kształcie gwiazdy. Pani przewodnik opowiedziała nam o ruinach zamku, po czym mieliśmy dużo czasu na podziwianie piękna tego miejsca. Uwierzcie! Trudno nam było oderwać wzrok od tak wspaniałego i klimatycznego krajobrazu. Po dwugodzinnym spacerze po ruinach , głodni wrażeń sportowych udaliśmy się do centrum handlowego Mahon Point, gdzie żeńska część naszej grupy udała się na shopping, a męska zasiadła przed telebimami w celu obejrzenia finału Mistrzostw Świata. Po obejrzeniu meczu udaliśmy się w drogę do Mallow. Dzień jak zwykle zaliczamy do bardzo udanych.

 

 

Tekst: Renata Olida i Anna Karwat

Kolejny weekend obfitował w ciekawe wydarzenia. 14 lipca wyruszyliśmy w podróż na półwysep Dingle. Wyjeżdżaliśmy z Mallow zaopatrzeni w stroje kąpielowe, ręczniki i krem z filtrem z nadzieją na przyjemny dzień spędzony na opalaniu i kąpieli w oceanie. Jednak pogoda spłatała nam figla i okazała się być bardzo kapryśna - wiał silny wiatr i było bardzo zimno, wysokie fale były imponujące(raj dla surferów).Widok, który napotkaliśmy wywarł na nas ogromne wrażenie, krajobraz nieba łączącego się z woda był niesamowity. Jak dzieci wszyscy skupili się na robieniu zdjęć, podchodzeniu jak najbliżej do wody, uciekaniu przed wlewającymi się strumieniami wody na plażę. Po obejrzeniu tego niesamowitego miejsca wróciliśmy do autobusu i ruszyliśmy w drogę. Dingle to małe miasteczko portowe. W porcie znajduje się mnóstwo niesamowitych statków i jachtów, ale największą atrakcją okazał się posag delfina znany, jako Fungi Dolphin, z którym ludzie często robią sobie pamiątkowe zdjęcie. W roku 1983, w zatoce Dingle Bay pojawił się młodziutki delfin, który zaczął bawić się z ludźmi pływającymi na łodziach, kutrach i kajakach. Od tego czasu, nieprzerwanie do dnia dzisiejszego zatoka stała się jego domem stając się tym samym największą atrakcją małego miasteczka Dingle. Chcąc na własne oczy zobaczyć Fungi, wsiedliśmy na łódź i wyruszyliśmy na przejażdżkę po zatoce, nie straszny był nam nawet deszcz czy zimny atlantycki wiatr. Gdy znaleźliśmy się w regionie, gdzie potencjalnie pływa Fungi na łodzi wytworzyła się zabawna sytuacja, gdyż każdy zaczął rozglądać się dookoła, a niektórzy z naszej grupy co chwila krzyczeli: "Tam jest!!" W końcu Fungi został zauważony. Wszyscy na łodzi podekscytowani zaczęli przeskakiwać od burty do burty w nadziei na wykonanie najlepszego zdjęcia. Po godzinnym rejsie zmęczeni, zmoknięci, ale szczęśliwi wróciliśmy do Mallow.

 

 

Tekst: Renata Olida i Anna Karwat

Za nami już trzy tygodnie naszych zawodowych zmagań w Irlandii i chociaż nasze obowiązki nie należą do najłatwiejszych dobre humory ciągle nam dopisują .W każdy weekend, realizując program kulturowy mamy możliwość zwiedzać urokliwe miejsca w Irlandii.

8 lipca rozpoczęliśmy swoją wycieczkę od wizyty w Cobh, portowego miasta i miejsca, gdzie słynny statek Titanic miał ostatni przystanek i wziął na pokład ostatnią grupę pasażerów. I właśnie tam, a właściwie do interaktywnego muzeum Titanica, skierowaliśmy nasze kroki . To była bardzo interesująca przygoda. Każdy z nas otrzymał swoją nową tożsamość. Wcieliliśmy się w prawdziwych pasażerów pierwszej, drugiej i trzeciej klasy. Wraz z przewodnikiem poznaliśmy tragiczną historię pierwszego, a zarazem ostatniego rejsu , dowiedzieliśmy się jak wyglądały kabiny tych bogatych i biednych podróżników, co jedli, co robili. Można było usłyszeć ich głosy, zobaczyć akcje ratunkową i wreszcie sprawdzić czy kreowana przez nas postać przeżyła czy też nie. To muzeum pozwoliło nam poznać część historii Irlandii związanej z emigracją miejscowej ludności do Ameryki.

Następnym przystankiem naszej wycieczki było Cork, stolica hrabstwa i duży port. Przechadzaliśmy się ulicami tętniącego życiem miasta i tu wreszcie mieliśmy czas na zakupy. Dziewczyny nie mogły pominąć znanego domu towarowego Penney’s/ Primark , co chłopcy przyjęli z dezaprobatą. Odwiedziliśmy także centrum turystyczne, aby zaopatrzyć się w pamiątki . Najbardziej urokliwym miejscem okazała się starówka Cork , ze starymi mostami przerzuconymi nad doliną leniwej rzeki Lee. Dobrze się z nich fotografowało panoramę miasta. Zmęczeni ale szczęśliwi wracaliśmy do domu.

Tekst: Renata Olida i Anna Karwat

Drugi tydzień praktyk w Irlandi, za nami moc wrażeń, emocji i wyzwań: zapoznanie się z kolejnymi, obowiązkami w pracy, komunikowanie się w języku angielskim zarówno na praktykach, jak i u rodzin goszczących, poznanie kultury innego narodu…..

Dzięki pięknej pogodzie możemy w wolnym czasie podziwiać uroki naszego miejsca zamieszkania, miejscowości Mallow. Mallow jest niewielkim, ale bardzo urokliwym miasteczkiem leżącym ok. 30 km na zachód od Cork. Liczy ok. 11 tys. mieszkańców, a 20% tej populacji to Polacy.

Mallow posiada typowy dla irlandzkich miasteczek układ urbanistyczny z jedną główną ulicą, a także kilka całkiem przyzwoitych zabytków: stare kościoły, w tym jeden w ruinie, zamek i ruiny zamku i sporo zabytkowych budynków, z których najbardziej charakterystyczny jest dom z zegarem. Przez Mallow przepływa rzeka, a dość częstym zjawiskiem są tu powodzie. W Mallow, podobnie jak w całej Irlandii, nie ma bloków mieszkalnych i wszyscy mieszkają w domach jednorodzinnych z maleńkimi ogródkami. Wielkość i zamożność domów ma poniekąd historyczny charakter – od maleńkich budowanych w czasach, kiedy Irlandia była biednym krajem, do znacznie większych i bardziej okazałych wybudowanych w czasach, kiedy to Irlandia przekształciła się w „celtyckiego tygrysa”.

Tekst: Renata Olida i Anna Karwat

Po tygodniu ciężkiej pracy w sobotni poranek wyruszyliśmy na naszą pierwszą wycieczkę po „zielonej wyspie”. Pierwszym przystankiem podczas wycieczki była nadmorska miejscowość z popularną w Irlandii plażą Lahinch Beach. Piękna pogoda zachęcała do kontaktu z wodą i po krótkiej kąpieli wyruszyliśmy dalej, aby zobaczyć najbardziej rozpoznawalną atrakcję w Irlandii, którą polecają wszystkie przewodniki turystyczne - Cliffs of Moher.

Klify Moher to znajdujący się w zachodniej Irlandii (hrabstwo Clare) i ciągnący się na długości około 8 km odcinek stromego i malowniczego klifowego wybrzeża. W najwyższych miejscach urwiska wznoszą się na przeszło 200 metrów nad taflę oceanu. Klify zrobiły na nas olbrzymie wrażenie i uświadomiły nam potęgę natury. Słoneczna pogoda pozwoliła nam cieszyć się przez kilka godzin tymi magicznymi widokami , a także zobaczyć majaczące w oddali wyspy Aran.

 

Tekst: Renata Olida i Anna Karwat

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Po długich – bo trwających od września 2017 roku – przygotowaniach, nadszedł wreszcie dzień wyjazdu na staż do Irlandii. 24 czerwca 2018 r., o godzinie 3 rano, kiedy pożegnaliśmy się z bliskimi, wsiedliśmy do autobusu i wyruszyliśmy z Siennicy Różanej w drogę na lotnisko w Krakowie. Po 5 godzinach dojechaliśmy na miejsce. Dla wielu z nas była to pierwsza wizyta na lotnisku i pierwszy lot samolotem. Byliśmy więc trochę przerażeni i zestresowani. W samolocie niestety nie siedzieliśmy obok siebie , żeby móc dodawać sobie otuchy. Na szczęście lot był spokojny. Dolecieliśmy szczęśliwie, cali i zdrowi.

Irlandia przywitała nas (o dziwo) piękną słoneczną pogodą. Już trochę zmęczeni zapakowaliśmy bagaże do autobusu, którym dotarliśmy do Infinity Business College w Cork , siedziby organizatora naszych staży, gdzie zostaliśmy powitani ciepłym posiłkiem. Po spotkaniu organizacyjnym pojechaliśmy do miejsca docelowego naszego pobytu ,miejscowości Mallow . Tam już czekały na nas „nowe” rodziny, które zabrały nas na 4-tygodniowy pobyt.

Mamy nadzieję, że będzie nam się dobrze mieszkało i pracowało na Zielonej Wyspie.

Tekst: Renata Olida i Anna Karwat

W dniach 28 – 30 maja 2018 r. 41 – osobowa grupa uczniów z ZS CKR w Siennicy Różanej wzięła udział w wycieczce szkolnej ufundowanej przez Radę Rodziców dla klasy, która uzyskała najlepszą frekwencję w szkole oraz uczniów szczególnie zaangażowanych w pracę na rzecz społeczności szkolnej. W tym roku nagrodę tą zdobyli uczniowie klasy II BTP. Organizacją wyjazdu zajęła się wychowawczyni zwycięskiej drużyny Ewa Dobrzańska – Mochniej. W charakterze opiekunów towarzyszyli jej nauczyciele: Anna Skubisz, Mariusz Kubina i Andrzej Nizoł. Wesołym autobusem kierował pan Leszek Kaluźniak, który zjednał sobie sympatię wszystkich uczestników wycieczki. Podczas trzydniowej wyprawy uczniowie zwiedzili najurokliwsze zakątki Zakopanego – Krupówki, Krzeptówki, cmentarz na Pęksowym Brzyzku. Wspięli się na Gubałówkę, by później zjechać ze szczytu wyciągiem linowym i podziwiać piękną panoramę Tatr. Wyprawili się też pod czujnym okiem przewodniczki – pani Elżbiety Pawlikowskiej nad Morskie Oko, a w drodze powrotnej doświadczyli, jak zmienna może być pogoda w górach.

W Zakopanem kwaterowali w pensjonacie Helios, tu odpoczywali po trudach całodniowej wyprawy. W drodze powrotnej do domu odwiedzili Kraków. Pani Eryka Drelicharz – przewodniczka PTTK oprowadziła ich po Wzgórzu Wawelskim, zaprosiła na spacer ulicą Kanoniczną i Grodzką pod okno papieskie, wprowadziła na Rynek, by mogli odwiedzić Bazylikę Mariacką ze słynnym Ołtarzem Wita Stwosza. Uczniowie spędzali czas niezwykle aktywnie, mieli możliwość gruntownego poznania kultury regionu Podhala. Przewodnicy starali się udzielać odpowiedzi na wszelkie nurtujące ich pytania. Nie brakowało też humoru i dobrej zabawy. Zanim grupa podróżników wróciła do domu, już zastanawiała się, gdzie chciałaby pojechać następnym razem.

 

 

Tekst: Ewa Dobrzańska - Mochniej

W dniach 24-25 maja 2018 roku młodzież, rodzice oraz nauczyciele Zespołu Szkół Centrum Kształcenia Rolniczego w Siennicy Różanej uczestniczyli w warsztatach mających na celu podniesienie kompetencji w zakresie bezpiecznego korzystania z cyberprzestrzeni oraz reagowania na zagrożenia. Zajęcia prowadził Dariusz Figura - Emisariusz Bezpiecznego Internetu.

Udział w cyklu szkoleń odbył się w ramach programu „Cybernauci - kompleksowy projekt kształtowania bezpiecznych zachowań w sieci”. Jest to projekt szkoleniowy realizowany przez fundację Nowoczesna Polska w partnerstwie z Collegium Civitas, finansowany ze środków Ministra Edukacji Narodowej oraz objęty honorowym patronatem przez Ministerstwo Cyfryzacji, Rzecznika Praw Dziecka i Ośrodek Rozwoju Edukacji. Głównym celem projektu jest podniesienie poziomu bezpieczeństwa korzystania z sieci.

 

 

Tekst i zdjęcia: Elżbieta Krochmalska